Reprezentacja Polski w siatkówce przegrała w pierwszym meczu turnieju kwalifikacyjnego w Japonii z ekipą gospodarzy 1:3.
Spotkanie rozpoczęło się od skutecznego ataku Shin. Chwilę później Anna Barańska uderzyła bezpośrednio w taśmę. Od samego początku Japonki grały fenomenalnie w obronie i dzięki temu prowadziły 4:0, czym zmusiły Marco Bonittę do poproszenia o czas. Po przerwie pierwszy punkt skuteczną kiwką zdobyła Milena Sadurek. Polki miały drobne problemy w przyjęciu i przegrywaliśmy 4:8.
Jedynym elementem, który naprawdę dobrze funkcjonował w naszym zespole był blok. Japonki grały jednak świetnie w obronie i na kontrach. Prowadziły już 11:5. Po dwóch skutecznych blokach przegrywaliśmy już tylko 9:12. Wtedy trener Japonek poprosił o czas. Po przerwie nasze rywalki ponownie osiągnęły sześciopunktową przewagę. Trener naszej kadry wykonał podwójną zmianę: Anna Podolec i Katarzyna Skorupa za Katarzynę Skowrońską i Milenę Sadurek.
Dzięki dobrej zagrywce Podolec przegrywaliśmy już tylko 15:17. Po kolejnym skutecznym bloku Marii Liktoras Japonki miały tylko jeden punkt przewagi. Popełniliśmy jednak dwa niewymuszone błędy i wynik się zmienił na 17:20. W końcówce Podolec nie skończyła dwóch piłek i przegraliśmy pierwszą partię 20:25.
Druga odsłona
Druga odsłona dobrze rozpoczęła sie dla Polek. Po asie serwisowym Agnieszki Bednarek prowadziliśmy 3:1. Japonki jednak szybko doprowadziły do wyrównania. Na pierwszej przerwie technicznej wygrywaliśmy jednak 8:6. Po czasie straciliśmy, aż pięć punktów w jednym ustawieniu. Popełnialiśmy zbyt dużo błędów indywidualnych, co doprowadziło do wyniku 13:16.
Po drugiej przerwie technicznej przewaga naszych rywalek nieznacznie zmalała i przegrywaliśmy już tylko jednym punktem. Chwilę później dzięki dobrej kiwce Katarzyny Skorupy było już 17:17. Po skutecznym ataku Małgorzaty Glinki wyszliśmy na prowadzenie.
Japonki też myliły się w ataku. Prowadziliśmy 21:19. Dzięki atakom Glinki było 24:22 dla naszego zespołu. Japonki lepiej wytrzymały tę sytuację nerwowo i dzięki fenomenalnej grze w obronie wygrały tę partię 27:25.
Trzeci set
Od początku trzeciego seta obserwowaliśmy bardzo wyrównaną grę. Po asie serwisowym Marii Liktoras prowadziliśmy 6:4, ale Japonki szybko doprowadziły do wyrównania. To my jednak mieliśmy
jednopunktową przewagę na pierwszej przerwie technicznej. Po czasie Japonki dwukrotnie pomyliły się w ataku i wygrywaliśmy 12:8.
Nawet dzięki wspaniałym obronom nasze rywalki nie potrafiły przeciwstawić się Polkom i na drugiej przerwie technicznej przegrywały 11:16. Po czasie Japonki odrobiły dwa punkty dzięki skutecznej grze na kontrze. Znów jednak pomyliły się w ataku i było 19:14. Nasze zawodniczki dzięki konsekwentnej grze nie dały wydrzeć sobie zwycięstwa, ostatecznie wygrywając 25:19.
Czwarta odsłona
Czwarta odsłona rozpoczęła sie od prowadzenia Japonek 2:0. Polki jednak szybko wyrównały. Od tego momentu obserwowaliśmy grę punkt za punkt. Po pierwszej przerwie technicznej nasze rywalki odskoczyły na dwa punkty, dzięki asowi serwisowemu Sugiyamy prowadziły już 11:8.
Gdy zablokowana została Anna Podolec było 9:14 i na boisko weszła Katarzyna Skowrońska i Milena Sadurek. Podstawowa atakująca naszej reprezentacji nie była dzisiaj w najlepszej formie i na drugiej przerwie technicznej przegrywaliśmy 11:16. Skutecznie w naszym zespole grały jedynie środkowe.
Na plac gry powróciły Podolec i Skorupa, ale na niewiele się to zdało. Po autowym ataku Gosi Glinki było już 20:14 dla naszych rywalek. Ostatecznie zdobyliśmy już tylko trzy punkty i przegraliśmy tę partię do 17 i całe spotkanie 1:3.
Japonki zasłużenie pokonały nasze zawodniczki. Były lepsze praktycznie w każdym elemencie. Ta porażka oczywiście nie przekreśla szans Polek na awans do Igrzysk, ale możemy przegrać już tylko co najwyżej jedno, może dwa spotkania. Następny mecz już jutro, a przeciwnikiem będzie Kazachstan, który przegrał dziś z Serbią 1:3.
Japonia – Polska 3:1
(25:20, 27:25, 19:25, 25:17)
Składy:
Japonia:
Takeshita, Sugiyama, Saori, Kimura. Erica, Kurihara, Yukosamo (liber) oraz Omura, Sakurai i Kano
Polska:
Sadurek, Bednarek, Liktoras, Glinka, Barańska, Skowrońska, Zenik (libero) oraz Podolec, Skorupa i Rosner
Autor artykułu: Mikołaj Dymek