Archive for May, 2008

Polskie siatkarki pokonały drużynę z Kazachstanu

Sunday, May 18th, 2008

Reprezentacja Polski siatkarek pokonała Kazachstan 3:0 w turnieju kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich, rozgrywanym w Tokio. Wygrana przyszła bardzo łatwo.

Po wczorajszej porażce z Japonkami, dziś podopieczne Marco Bonitty wyszły na boisko skoncentrowane. Zdecydowaną wygraną odbudowały swoje morale.

I set

Mecz rozpoczął się od prowadzenia Polek 2:0. Perfekcyjnie przyjmowała Mariola Zenik, co pozwalało Milenie Sadurek na rozrzucenie bloku przeciwniczek. Bardzo dużo piłek otrzymywały skrzydłowe, głównie Glinka i Podolec, która zastąpiła grającą wczoraj na tej pozycji Skowrońską. Po asie naszej atakującej nastąpiła pierwsza przerwa techniczna.

Była zawodniczka BKS-u Bielsko-Biała nie zeszła z pola zagrywki aż do stanu 11:5, nękając Kazaszki kąśliwym serwisem. O czas poprosił Wiktor Żurawiew. Po time-oucie sytuacja nie uległa zmianie, wciąż utrzymywała się sześciopunktowa przewaga biało-czerwonych. A po ataku, koncertowo grającej w tej partii Podolec, wzrosła jeszcze o jedno oczko.

Po drugiej przerwie technicznej Polki mniej dokładnie przyjmowały, co skrzętnie wykorzystały przeciwniczki, odrabiając trzy punkty. Bonitta poprosił zawodniczki do siebie i po chwili sytuacja wróciła do normy. W naszym zespole nastąpiła podwójna zmiana, Skorupa i Skowrońska weszły w miejsce Podolec i Sadurek. Atakująca Asystelu Novara została jednak dwukrotnie zatrzymana w krótkim odstępie czasu, więc trener Polek powrócił do pierwszego ustawienia. Wszystko skończyło się po naszej myśli. Podolec zdobyła ostatni punkt w tej odsłonie.

II set

Na początku tej części gry w naszej reprezentacji zafunkcjonował blok. Przy stanie 3:1 o czas poprosił trener Kazachstanu. Sadurek, w przeciwieństwie do poprzedniego seta, od początku grała “krótką”. Niezwykle czujna pod siatką była Agnieszka Bednarek, która raz po raz zatrzymywała, do tej pory najlepiej spisującą się w zespole przeciwniczek, Jelenę Pavlovą. Na pierwszej przerwie technicznej było 8:5 na naszą korzyść.

Barańska odrzuciła Kazaszki od siatki, a kontrataki kończyła Glinka. Po autowej zagrywce Pavlovej nadszedł drugi time-out techniczny, przy różnicy ośmiu oczek.

Podopieczne Żurawiewa popełniły dwa błędy w ataku i przy wyniku 8:19 zmuszony był on wziąć drugi czas. Wciąż konsekwentnie grały Polki, nie pozostawiając żadnych złudzeń kto jest lepszy w tym spotkaniu. Tę odsłonę zakończyła atakiem po bloku Milena Rosner, która pojawiła się w międzyczasie na placu gry w celu poprawienia przyjęcia.

III set

Ostatnia odsłona tego meczu zaczęła się, podobnie jak poprzednia, od dwupunktowego prowadzenia biało- czerwonych. Świetnie w tym fragmencie gry spisywała się Anna Barańska, która była nieomylna w ataku. To właśnie po jej zbiciu nastąpiła pierwsza przerwa techniczna, przy wyniku 8:5.

Po powrocie na boisko nasze grały coraz swobodniej, pozwalając sobie na odważne zagrania. Dobrze działał każdy element w grze podopiecznych Marco Bonitty. Na drugim czasie technicznym przewaga Polek wzrosła do sześciu oczek.

Włoski szkoleniowiec wprowadził na boisko Katarzynę Skorupę za Milenę Sadurek, zaś przy stanie 21:16 na boisku pojawiła się Karolina Ciaszkiewicz. Mecz zakończył się po zepsutej zagrywce przeciwniczek.

Polki nie miały dzisiaj jakichkolwiek problemów z pokonaniem reprezentantek Kazachstanu. Dominowały w każdym elemencie, a w miarę przebiegu spotkania ich przewaga była coraz bardziej widoczna.

Jutro będzie dzień przerwy, a we wtorek o godz. 8:30 czasu polskiego spotkamy się z Dominikaną.

Kwalifikacje do Igrzysk Olimpijskich

Polska – Kazachstan 3:0 ( 20, 15, 19 )

Składy:

Polska: Sadurek, Glinka, Barańska, Podolec, Bednarek, Liktoras, Zenik (l) oraz Skowrońska, Skorupa, Ciaszkiewicz, Rosner

Trener: Marco Bonitta

Kazachstan: Isimiczewa, Pjurowa, Kuczko, Pavlova, Żukowa, Nassedkina, Ezau (l) oraz Iliuszenko, Gruszko, Matfiejewa

Trener: Wiktor Żurawiew

Autor artykułu: Piotr Dobrowolski

Polskie siatkarki pokonały drużynę z Kazachstanu

Sunday, May 18th, 2008

Reprezentacja Polski siatkarek pokonała Kazachstan 3:0 w turnieju kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich, rozgrywanym w Tokio. Wygrana przyszła bardzo łatwo.

Po wczorajszej porażce z Japonkami, dziś podopieczne Marco Bonitty wyszły na boisko skoncentrowane. Zdecydowaną wygraną odbudowały swoje morale.

I set

Mecz rozpoczął się od prowadzenia Polek 2:0. Perfekcyjnie przyjmowała Mariola Zenik, co pozwalało Milenie Sadurek na rozrzucenie bloku przeciwniczek. Bardzo dużo piłek otrzymywały skrzydłowe, głównie Glinka i Podolec, która zastąpiła grającą wczoraj na tej pozycji Skowrońską. Po asie naszej atakującej nastąpiła pierwsza przerwa techniczna.

Była zawodniczka BKS-u Bielsko-Biała nie zeszła z pola zagrywki aż do stanu 11:5, nękając Kazaszki kąśliwym serwisem. O czas poprosił Wiktor Żurawiew. Po time-oucie sytuacja nie uległa zmianie, wciąż utrzymywała się sześciopunktowa przewaga biało-czerwonych. A po ataku, koncertowo grającej w tej partii Podolec, wzrosła jeszcze o jedno oczko.

Po drugiej przerwie technicznej Polki mniej dokładnie przyjmowały, co skrzętnie wykorzystały przeciwniczki, odrabiając trzy punkty. Bonitta poprosił zawodniczki do siebie i po chwili sytuacja wróciła do normy. W naszym zespole nastąpiła podwójna zmiana, Skorupa i Skowrońska weszły w miejsce Podolec i Sadurek. Atakująca Asystelu Novara została jednak dwukrotnie zatrzymana w krótkim odstępie czasu, więc trener Polek powrócił do pierwszego ustawienia. Wszystko skończyło się po naszej myśli. Podolec zdobyła ostatni punkt w tej odsłonie.

II set

Na początku tej części gry w naszej reprezentacji zafunkcjonował blok. Przy stanie 3:1 o czas poprosił trener Kazachstanu. Sadurek, w przeciwieństwie do poprzedniego seta, od początku grała “krótką”. Niezwykle czujna pod siatką była Agnieszka Bednarek, która raz po raz zatrzymywała, do tej pory najlepiej spisującą się w zespole przeciwniczek, Jelenę Pavlovą. Na pierwszej przerwie technicznej było 8:5 na naszą korzyść.

Barańska odrzuciła Kazaszki od siatki, a kontrataki kończyła Glinka. Po autowej zagrywce Pavlovej nadszedł drugi time-out techniczny, przy różnicy ośmiu oczek.

Podopieczne Żurawiewa popełniły dwa błędy w ataku i przy wyniku 8:19 zmuszony był on wziąć drugi czas. Wciąż konsekwentnie grały Polki, nie pozostawiając żadnych złudzeń kto jest lepszy w tym spotkaniu. Tę odsłonę zakończyła atakiem po bloku Milena Rosner, która pojawiła się w międzyczasie na placu gry w celu poprawienia przyjęcia.

III set

Ostatnia odsłona tego meczu zaczęła się, podobnie jak poprzednia, od dwupunktowego prowadzenia biało- czerwonych. Świetnie w tym fragmencie gry spisywała się Anna Barańska, która była nieomylna w ataku. To właśnie po jej zbiciu nastąpiła pierwsza przerwa techniczna, przy wyniku 8:5.

Po powrocie na boisko nasze grały coraz swobodniej, pozwalając sobie na odważne zagrania. Dobrze działał każdy element w grze podopiecznych Marco Bonitty. Na drugim czasie technicznym przewaga Polek wzrosła do sześciu oczek.

Włoski szkoleniowiec wprowadził na boisko Katarzynę Skorupę za Milenę Sadurek, zaś przy stanie 21:16 na boisku pojawiła się Karolina Ciaszkiewicz. Mecz zakończył się po zepsutej zagrywce przeciwniczek.

Polki nie miały dzisiaj jakichkolwiek problemów z pokonaniem reprezentantek Kazachstanu. Dominowały w każdym elemencie, a w miarę przebiegu spotkania ich przewaga była coraz bardziej widoczna.

Jutro będzie dzień przerwy, a we wtorek o godz. 8:30 czasu polskiego spotkamy się z Dominikaną.

Kwalifikacje do Igrzysk Olimpijskich

Polska – Kazachstan 3:0 ( 20, 15, 19 )

Składy:

Polska: Sadurek, Glinka, Barańska, Podolec, Bednarek, Liktoras, Zenik (l) oraz Skowrońska, Skorupa, Ciaszkiewicz, Rosner

Trener: Marco Bonitta

Kazachstan: Isimiczewa, Pjurowa, Kuczko, Pavlova, Żukowa, Nassedkina, Ezau (l) oraz Iliuszenko, Gruszko, Matfiejewa

Trener: Wiktor Żurawiew

Autor artykułu: Piotr Dobrowolski

Porażka polskich siatkarek

Saturday, May 17th, 2008

Reprezentacja Polski w siatkówce przegrała w pierwszym meczu turnieju kwalifikacyjnego w Japonii z ekipą gospodarzy 1:3.

Spotkanie rozpoczęło się od skutecznego ataku Shin. Chwilę później Anna Barańska uderzyła bezpośrednio w taśmę. Od samego początku Japonki grały fenomenalnie w obronie i dzięki temu prowadziły 4:0, czym zmusiły Marco Bonittę do poproszenia o czas. Po przerwie pierwszy punkt skuteczną kiwką zdobyła Milena Sadurek. Polki miały drobne problemy w przyjęciu i przegrywaliśmy 4:8.

Jedynym elementem, który naprawdę dobrze funkcjonował w naszym zespole był blok. Japonki grały jednak świetnie w obronie i na kontrach. Prowadziły już 11:5. Po dwóch skutecznych blokach przegrywaliśmy już tylko 9:12. Wtedy trener Japonek poprosił o czas. Po przerwie nasze rywalki ponownie osiągnęły sześciopunktową przewagę. Trener naszej kadry wykonał podwójną zmianę: Anna Podolec i Katarzyna Skorupa za Katarzynę Skowrońską i Milenę Sadurek.

Dzięki dobrej zagrywce Podolec przegrywaliśmy już tylko 15:17. Po kolejnym skutecznym bloku Marii Liktoras Japonki miały tylko jeden punkt przewagi. Popełniliśmy jednak dwa niewymuszone błędy i wynik się zmienił na 17:20. W końcówce Podolec nie skończyła dwóch piłek i przegraliśmy pierwszą partię 20:25.

Druga odsłona
Druga odsłona dobrze rozpoczęła sie dla Polek. Po asie serwisowym Agnieszki Bednarek prowadziliśmy 3:1. Japonki jednak szybko doprowadziły do wyrównania. Na pierwszej przerwie technicznej wygrywaliśmy jednak 8:6. Po czasie straciliśmy, aż pięć punktów w jednym ustawieniu. Popełnialiśmy zbyt dużo błędów indywidualnych, co doprowadziło do wyniku 13:16.

Po drugiej przerwie technicznej przewaga naszych rywalek nieznacznie zmalała i przegrywaliśmy już tylko jednym punktem. Chwilę później dzięki dobrej kiwce Katarzyny Skorupy było już 17:17. Po skutecznym ataku Małgorzaty Glinki wyszliśmy na prowadzenie.

Japonki też myliły się w ataku. Prowadziliśmy 21:19. Dzięki atakom Glinki było 24:22 dla naszego zespołu. Japonki lepiej wytrzymały tę sytuację nerwowo i dzięki fenomenalnej grze w obronie wygrały tę partię 27:25.

Trzeci set
Od początku trzeciego seta obserwowaliśmy bardzo wyrównaną grę. Po asie serwisowym Marii Liktoras prowadziliśmy 6:4, ale Japonki szybko doprowadziły do wyrównania. To my jednak mieliśmy
jednopunktową przewagę na pierwszej przerwie technicznej. Po czasie Japonki dwukrotnie pomyliły się w ataku i wygrywaliśmy 12:8.

Nawet dzięki wspaniałym obronom nasze rywalki nie potrafiły przeciwstawić się Polkom i na drugiej przerwie technicznej przegrywały 11:16. Po czasie Japonki odrobiły dwa punkty dzięki skutecznej grze na kontrze. Znów jednak pomyliły się w ataku i było 19:14. Nasze zawodniczki dzięki konsekwentnej grze nie dały wydrzeć sobie zwycięstwa, ostatecznie wygrywając 25:19.

Czwarta odsłona
Czwarta odsłona rozpoczęła sie od prowadzenia Japonek 2:0. Polki jednak szybko wyrównały. Od tego momentu obserwowaliśmy grę punkt za punkt. Po pierwszej przerwie technicznej nasze rywalki odskoczyły na dwa punkty, dzięki asowi serwisowemu Sugiyamy prowadziły już 11:8.

Gdy zablokowana została Anna Podolec było 9:14 i na boisko weszła Katarzyna Skowrońska i Milena Sadurek. Podstawowa atakująca naszej reprezentacji nie była dzisiaj w najlepszej formie i na drugiej przerwie technicznej przegrywaliśmy 11:16. Skutecznie w naszym zespole grały jedynie środkowe.

Na plac gry powróciły Podolec i Skorupa, ale na niewiele się to zdało. Po autowym ataku Gosi Glinki było już 20:14 dla naszych rywalek. Ostatecznie zdobyliśmy już tylko trzy punkty i przegraliśmy tę partię do 17 i całe spotkanie 1:3.

Japonki zasłużenie pokonały nasze zawodniczki. Były lepsze praktycznie w każdym elemencie. Ta porażka oczywiście nie przekreśla szans Polek na awans do Igrzysk, ale możemy przegrać już tylko co najwyżej jedno, może dwa spotkania. Następny mecz już jutro, a przeciwnikiem będzie Kazachstan, który przegrał dziś z Serbią 1:3.

Japonia – Polska 3:1
(25:20, 27:25, 19:25, 25:17)

Składy:

Japonia:
Takeshita, Sugiyama, Saori, Kimura. Erica, Kurihara, Yukosamo (liber) oraz Omura, Sakurai i Kano

Polska:
Sadurek, Bednarek, Liktoras, Glinka, Barańska, Skowrońska, Zenik (libero) oraz Podolec, Skorupa i Rosner

Autor artykułu: Mikołaj Dymek