Reprezentacja Polski siatkarek pokonała Kazachstan 3:0 w turnieju kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich, rozgrywanym w Tokio. Wygrana przyszła bardzo łatwo.
Po wczorajszej porażce z Japonkami, dziś podopieczne Marco Bonitty wyszły na boisko skoncentrowane. Zdecydowaną wygraną odbudowały swoje morale.
I set
Mecz rozpoczął się od prowadzenia Polek 2:0. Perfekcyjnie przyjmowała Mariola Zenik, co pozwalało Milenie Sadurek na rozrzucenie bloku przeciwniczek. Bardzo dużo piłek otrzymywały skrzydłowe, głównie Glinka i Podolec, która zastąpiła grającą wczoraj na tej pozycji Skowrońską. Po asie naszej atakującej nastąpiła pierwsza przerwa techniczna.
Była zawodniczka BKS-u Bielsko-Biała nie zeszła z pola zagrywki aż do stanu 11:5, nękając Kazaszki kąśliwym serwisem. O czas poprosił Wiktor Żurawiew. Po time-oucie sytuacja nie uległa zmianie, wciąż utrzymywała się sześciopunktowa przewaga biało-czerwonych. A po ataku, koncertowo grającej w tej partii Podolec, wzrosła jeszcze o jedno oczko.
Po drugiej przerwie technicznej Polki mniej dokładnie przyjmowały, co skrzętnie wykorzystały przeciwniczki, odrabiając trzy punkty. Bonitta poprosił zawodniczki do siebie i po chwili sytuacja wróciła do normy. W naszym zespole nastąpiła podwójna zmiana, Skorupa i Skowrońska weszły w miejsce Podolec i Sadurek. Atakująca Asystelu Novara została jednak dwukrotnie zatrzymana w krótkim odstępie czasu, więc trener Polek powrócił do pierwszego ustawienia. Wszystko skończyło się po naszej myśli. Podolec zdobyła ostatni punkt w tej odsłonie.
II set
Na początku tej części gry w naszej reprezentacji zafunkcjonował blok. Przy stanie 3:1 o czas poprosił trener Kazachstanu. Sadurek, w przeciwieństwie do poprzedniego seta, od początku grała “krótką”. Niezwykle czujna pod siatką była Agnieszka Bednarek, która raz po raz zatrzymywała, do tej pory najlepiej spisującą się w zespole przeciwniczek, Jelenę Pavlovą. Na pierwszej przerwie technicznej było 8:5 na naszą korzyść.
Barańska odrzuciła Kazaszki od siatki, a kontrataki kończyła Glinka. Po autowej zagrywce Pavlovej nadszedł drugi time-out techniczny, przy różnicy ośmiu oczek.
Podopieczne Żurawiewa popełniły dwa błędy w ataku i przy wyniku 8:19 zmuszony był on wziąć drugi czas. Wciąż konsekwentnie grały Polki, nie pozostawiając żadnych złudzeń kto jest lepszy w tym spotkaniu. Tę odsłonę zakończyła atakiem po bloku Milena Rosner, która pojawiła się w międzyczasie na placu gry w celu poprawienia przyjęcia.
III set
Ostatnia odsłona tego meczu zaczęła się, podobnie jak poprzednia, od dwupunktowego prowadzenia biało- czerwonych. Świetnie w tym fragmencie gry spisywała się Anna Barańska, która była nieomylna w ataku. To właśnie po jej zbiciu nastąpiła pierwsza przerwa techniczna, przy wyniku 8:5.
Po powrocie na boisko nasze grały coraz swobodniej, pozwalając sobie na odważne zagrania. Dobrze działał każdy element w grze podopiecznych Marco Bonitty. Na drugim czasie technicznym przewaga Polek wzrosła do sześciu oczek.
Włoski szkoleniowiec wprowadził na boisko Katarzynę Skorupę za Milenę Sadurek, zaś przy stanie 21:16 na boisku pojawiła się Karolina Ciaszkiewicz. Mecz zakończył się po zepsutej zagrywce przeciwniczek.
Polki nie miały dzisiaj jakichkolwiek problemów z pokonaniem reprezentantek Kazachstanu. Dominowały w każdym elemencie, a w miarę przebiegu spotkania ich przewaga była coraz bardziej widoczna.
Jutro będzie dzień przerwy, a we wtorek o godz. 8:30 czasu polskiego spotkamy się z Dominikaną.
Kwalifikacje do Igrzysk Olimpijskich
Polska – Kazachstan 3:0 ( 20, 15, 19 )
Składy:
Polska: Sadurek, Glinka, Barańska, Podolec, Bednarek, Liktoras, Zenik (l) oraz Skowrońska, Skorupa, Ciaszkiewicz, Rosner
Trener: Marco Bonitta
Kazachstan: Isimiczewa, Pjurowa, Kuczko, Pavlova, Żukowa, Nassedkina, Ezau (l) oraz Iliuszenko, Gruszko, Matfiejewa
Trener: Wiktor Żurawiew
Autor artykułu: Piotr Dobrowolski