<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwum Polska Prasa</title>
	<atom:link href="http://www.archtresci.com/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.archtresci.com</link>
	<description>Archiwalne artykuły</description>
	<lastBuildDate>Tue, 01 Feb 2011 12:25:27 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.3</generator>
		<item>
		<title>Polskie siatkarki pokonały drużynę z Kazachstanu</title>
		<link>http://www.archtresci.com/2008-05-18-polskie-siatkarki-pokonaly-druzyne-z-kazachstanu.html</link>
		<comments>http://www.archtresci.com/2008-05-18-polskie-siatkarki-pokonaly-druzyne-z-kazachstanu.html#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 18 May 2008 17:11:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Polskiej Prasy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1004</guid>
		<description><![CDATA[Reprezentacja Polski siatkarek pokonała Kazachstan 3:0 w turnieju kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich, rozgrywanym w Tokio. Wygrana przyszła bardzo łatwo. Po wczorajszej porażce z Japonkami, dziś podopieczne Marco Bonitty wyszły na boisko skoncentrowane. Zdecydowaną wygraną odbudowały swoje morale. I set Mecz rozpoczął się od prowadzenia Polek 2:0. Perfekcyjnie przyjmowała Mariola Zenik, co pozwalało Milenie Sadurek na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Reprezentacja Polski siatkarek pokonała Kazachstan 3:0 w turnieju kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich, rozgrywanym w Tokio. Wygrana przyszła bardzo łatwo.</p>
<p>Po wczorajszej porażce z Japonkami, dziś podopieczne Marco Bonitty wyszły na boisko skoncentrowane. Zdecydowaną wygraną odbudowały swoje morale.</p>
<p><b>I set<br />
</b><br />
Mecz rozpoczął się od prowadzenia Polek 2:0. Perfekcyjnie przyjmowała Mariola Zenik, co pozwalało Milenie Sadurek na rozrzucenie bloku przeciwniczek. Bardzo dużo piłek otrzymywały skrzydłowe, głównie Glinka i Podolec, która zastąpiła grającą wczoraj na tej pozycji Skowrońską. Po asie naszej atakującej nastąpiła pierwsza przerwa techniczna.</p>
<p>Była zawodniczka BKS-u Bielsko-Biała nie zeszła z pola zagrywki aż do stanu 11:5, nękając Kazaszki kąśliwym serwisem. O czas poprosił Wiktor Żurawiew. Po time-oucie sytuacja nie uległa zmianie, wciąż utrzymywała się sześciopunktowa przewaga biało-czerwonych. A po ataku, koncertowo grającej w tej partii Podolec, wzrosła jeszcze o jedno oczko.</p>
<p>Po drugiej przerwie technicznej Polki mniej dokładnie przyjmowały, co skrzętnie wykorzystały przeciwniczki, odrabiając trzy punkty. Bonitta poprosił zawodniczki do siebie i po chwili sytuacja wróciła do normy. W naszym zespole nastąpiła podwójna zmiana, Skorupa i Skowrońska weszły w miejsce Podolec i Sadurek. Atakująca Asystelu Novara została jednak dwukrotnie zatrzymana w krótkim odstępie czasu, więc trener Polek powrócił do pierwszego ustawienia. Wszystko skończyło się po naszej myśli. Podolec zdobyła ostatni punkt w tej odsłonie.</p>
<p><b>II set</b></p>
<p>Na początku tej części gry w naszej reprezentacji zafunkcjonował blok. Przy stanie 3:1 o czas poprosił trener Kazachstanu. Sadurek, w przeciwieństwie do poprzedniego seta, od początku grała &#8220;krótką&#8221;. Niezwykle czujna pod siatką była Agnieszka Bednarek, która raz po raz zatrzymywała, do tej pory najlepiej spisującą się w zespole przeciwniczek, Jelenę Pavlovą. Na pierwszej przerwie technicznej było 8:5 na naszą korzyść.</p>
<p>Barańska odrzuciła Kazaszki od siatki, a kontrataki kończyła Glinka. Po autowej zagrywce Pavlovej nadszedł drugi time-out techniczny, przy różnicy ośmiu oczek.</p>
<p>Podopieczne Żurawiewa popełniły dwa błędy w ataku i przy wyniku 8:19 zmuszony był on wziąć drugi czas. Wciąż konsekwentnie grały Polki, nie pozostawiając żadnych złudzeń kto jest lepszy w tym spotkaniu. Tę odsłonę zakończyła atakiem po bloku Milena Rosner, która pojawiła się w międzyczasie na placu gry w celu poprawienia przyjęcia.</p>
<p><b>III set<br />
</b><br />
Ostatnia odsłona tego meczu zaczęła się, podobnie jak poprzednia, od dwupunktowego prowadzenia biało- czerwonych. Świetnie w tym fragmencie gry spisywała się Anna Barańska, która była nieomylna w ataku. To właśnie po jej zbiciu nastąpiła pierwsza przerwa techniczna, przy wyniku 8:5.</p>
<p>Po powrocie na boisko nasze grały coraz swobodniej, pozwalając sobie na odważne zagrania. Dobrze działał każdy element w grze podopiecznych Marco Bonitty. Na drugim czasie technicznym przewaga Polek wzrosła do sześciu oczek.</p>
<p>Włoski szkoleniowiec wprowadził na boisko Katarzynę Skorupę za Milenę Sadurek, zaś przy stanie 21:16 na boisku pojawiła się Karolina Ciaszkiewicz. Mecz zakończył się po zepsutej zagrywce przeciwniczek.</p>
<p>Polki nie miały dzisiaj jakichkolwiek problemów z pokonaniem reprezentantek Kazachstanu. Dominowały w każdym elemencie, a w miarę przebiegu spotkania ich przewaga była coraz bardziej widoczna.</p>
<p>Jutro będzie dzień przerwy, a we wtorek o godz. 8:30 czasu polskiego spotkamy się z Dominikaną.</p>
<p><b>Kwalifikacje do Igrzysk Olimpijskich</b></p>
<p><b>Polska &#8211; Kazachstan 3:0 ( 20, 15, 19 )</b></p>
<p><b>Składy</b>:</p>
<p><b>Polska:</b> Sadurek, Glinka, Barańska, Podolec, Bednarek, Liktoras, Zenik (l) oraz Skowrońska, Skorupa, Ciaszkiewicz, Rosner</p>
<p><i>Trener: </i>Marco Bonitta</p>
<p><b>Kazachstan:</b> Isimiczewa, Pjurowa, Kuczko, Pavlova, Żukowa, Nassedkina, Ezau (l) oraz Iliuszenko, Gruszko, Matfiejewa</p>
<p><i>Trener:</i> Wiktor Żurawiew</p>
<p>Autor artykułu: Piotr Dobrowolski</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.archtresci.com/2008-05-18-polskie-siatkarki-pokonaly-druzyne-z-kazachstanu.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polskie siatkarki pokonały drużynę z Kazachstanu</title>
		<link>http://www.archtresci.com/2008-05-18-polskie-siatkarki-pokonaly-druzyne-z-kazachstanu.html</link>
		<comments>http://www.archtresci.com/2008-05-18-polskie-siatkarki-pokonaly-druzyne-z-kazachstanu.html#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 18 May 2008 00:01:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Polskiej Prasy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1003</guid>
		<description><![CDATA[Reprezentacja Polski siatkarek pokonała Kazachstan 3:0 w turnieju kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich, rozgrywanym w Tokio. Wygrana przyszła bardzo łatwo. Po wczorajszej porażce z Japonkami, dziś podopieczne Marco Bonitty wyszły na boisko skoncentrowane. Zdecydowaną wygraną odbudowały swoje morale. I set Mecz rozpoczął się od prowadzenia Polek 2:0. Perfekcyjnie przyjmowała Mariola Zenik, co pozwalało Milenie Sadurek na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Reprezentacja Polski siatkarek pokonała Kazachstan 3:0 w turnieju kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich, rozgrywanym w Tokio. Wygrana przyszła bardzo łatwo.</p>
<p>Po wczorajszej porażce z Japonkami, dziś podopieczne Marco Bonitty wyszły na boisko skoncentrowane. Zdecydowaną wygraną odbudowały swoje morale.</p>
<p><b>I set<br />
</b><br />
Mecz rozpoczął się od prowadzenia Polek 2:0. Perfekcyjnie przyjmowała Mariola Zenik, co pozwalało Milenie Sadurek na rozrzucenie bloku przeciwniczek. Bardzo dużo piłek otrzymywały skrzydłowe, głównie Glinka i Podolec, która zastąpiła grającą wczoraj na tej pozycji Skowrońską. Po asie naszej atakującej nastąpiła pierwsza przerwa techniczna.</p>
<p>Była zawodniczka BKS-u Bielsko-Biała nie zeszła z pola zagrywki aż do stanu 11:5, nękając Kazaszki kąśliwym serwisem. O czas poprosił Wiktor Żurawiew. Po time-oucie sytuacja nie uległa zmianie, wciąż utrzymywała się sześciopunktowa przewaga biało-czerwonych. A po ataku, koncertowo grającej w tej partii Podolec, wzrosła jeszcze o jedno oczko.</p>
<p>Po drugiej przerwie technicznej Polki mniej dokładnie przyjmowały, co skrzętnie wykorzystały przeciwniczki, odrabiając trzy punkty. Bonitta poprosił zawodniczki do siebie i po chwili sytuacja wróciła do normy. W naszym zespole nastąpiła podwójna zmiana, Skorupa i Skowrońska weszły w miejsce Podolec i Sadurek. Atakująca Asystelu Novara została jednak dwukrotnie zatrzymana w krótkim odstępie czasu, więc trener Polek powrócił do pierwszego ustawienia. Wszystko skończyło się po naszej myśli. Podolec zdobyła ostatni punkt w tej odsłonie.</p>
<p><b>II set</b></p>
<p>Na początku tej części gry w naszej reprezentacji zafunkcjonował blok. Przy stanie 3:1 o czas poprosił trener Kazachstanu. Sadurek, w przeciwieństwie do poprzedniego seta, od początku grała &#8220;krótką&#8221;. Niezwykle czujna pod siatką była Agnieszka Bednarek, która raz po raz zatrzymywała, do tej pory najlepiej spisującą się w zespole przeciwniczek, Jelenę Pavlovą. Na pierwszej przerwie technicznej było 8:5 na naszą korzyść.</p>
<p>Barańska odrzuciła Kazaszki od siatki, a kontrataki kończyła Glinka. Po autowej zagrywce Pavlovej nadszedł drugi time-out techniczny, przy różnicy ośmiu oczek.</p>
<p>Podopieczne Żurawiewa popełniły dwa błędy w ataku i przy wyniku 8:19 zmuszony był on wziąć drugi czas. Wciąż konsekwentnie grały Polki, nie pozostawiając żadnych złudzeń kto jest lepszy w tym spotkaniu. Tę odsłonę zakończyła atakiem po bloku Milena Rosner, która pojawiła się w międzyczasie na placu gry w celu poprawienia przyjęcia.</p>
<p><b>III set<br />
</b><br />
Ostatnia odsłona tego meczu zaczęła się, podobnie jak poprzednia, od dwupunktowego prowadzenia biało- czerwonych. Świetnie w tym fragmencie gry spisywała się Anna Barańska, która była nieomylna w ataku. To właśnie po jej zbiciu nastąpiła pierwsza przerwa techniczna, przy wyniku 8:5.</p>
<p>Po powrocie na boisko nasze grały coraz swobodniej, pozwalając sobie na odważne zagrania. Dobrze działał każdy element w grze podopiecznych Marco Bonitty. Na drugim czasie technicznym przewaga Polek wzrosła do sześciu oczek.</p>
<p>Włoski szkoleniowiec wprowadził na boisko Katarzynę Skorupę za Milenę Sadurek, zaś przy stanie 21:16 na boisku pojawiła się Karolina Ciaszkiewicz. Mecz zakończył się po zepsutej zagrywce przeciwniczek.</p>
<p>Polki nie miały dzisiaj jakichkolwiek problemów z pokonaniem reprezentantek Kazachstanu. Dominowały w każdym elemencie, a w miarę przebiegu spotkania ich przewaga była coraz bardziej widoczna.</p>
<p>Jutro będzie dzień przerwy, a we wtorek o godz. 8:30 czasu polskiego spotkamy się z Dominikaną.</p>
<p><b>Kwalifikacje do Igrzysk Olimpijskich</b></p>
<p><b>Polska &#8211; Kazachstan 3:0 ( 20, 15, 19 )</b></p>
<p><b>Składy</b>:</p>
<p><b>Polska:</b> Sadurek, Glinka, Barańska, Podolec, Bednarek, Liktoras, Zenik (l) oraz Skowrońska, Skorupa, Ciaszkiewicz, Rosner</p>
<p><i>Trener: </i>Marco Bonitta</p>
<p><b>Kazachstan:</b> Isimiczewa, Pjurowa, Kuczko, Pavlova, Żukowa, Nassedkina, Ezau (l) oraz Iliuszenko, Gruszko, Matfiejewa</p>
<p><i>Trener:</i> Wiktor Żurawiew</p>
<p>Autor artykułu: Piotr Dobrowolski</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.archtresci.com/2008-05-18-polskie-siatkarki-pokonaly-druzyne-z-kazachstanu.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Porażka polskich siatkarek</title>
		<link>http://www.archtresci.com/2008-05-17-porazka-polskich-siatkarek.html</link>
		<comments>http://www.archtresci.com/2008-05-17-porazka-polskich-siatkarek.html#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 17 May 2008 20:09:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Polskiej Prasy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1002</guid>
		<description><![CDATA[Reprezentacja Polski w siatkówce przegrała w pierwszym meczu turnieju kwalifikacyjnego w Japonii z ekipą gospodarzy 1:3. Spotkanie rozpoczęło się od skutecznego ataku Shin. Chwilę później Anna Barańska uderzyła bezpośrednio w taśmę. Od samego początku Japonki grały fenomenalnie w obronie i dzięki temu prowadziły 4:0, czym zmusiły Marco Bonittę do poproszenia o czas. Po przerwie pierwszy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Reprezentacja Polski w siatkówce przegrała w pierwszym meczu turnieju kwalifikacyjnego w Japonii z ekipą gospodarzy 1:3.</p>
<p>Spotkanie rozpoczęło się od skutecznego ataku Shin. Chwilę później Anna Barańska uderzyła bezpośrednio w taśmę. Od samego początku Japonki grały fenomenalnie w obronie i dzięki temu prowadziły 4:0, czym zmusiły Marco Bonittę do poproszenia o czas. Po przerwie pierwszy punkt skuteczną kiwką zdobyła Milena Sadurek. Polki miały drobne problemy w przyjęciu i przegrywaliśmy 4:8.</p>
<p>Jedynym elementem, który naprawdę dobrze funkcjonował w naszym zespole był blok. Japonki grały jednak świetnie w obronie i na kontrach. Prowadziły już 11:5. Po dwóch skutecznych blokach przegrywaliśmy już tylko 9:12. Wtedy trener Japonek poprosił o czas. Po przerwie nasze rywalki ponownie osiągnęły sześciopunktową przewagę. Trener naszej kadry wykonał podwójną zmianę: Anna Podolec i Katarzyna Skorupa za Katarzynę Skowrońską i Milenę Sadurek.</p>
<p>Dzięki dobrej zagrywce Podolec przegrywaliśmy już tylko 15:17. Po kolejnym skutecznym bloku Marii Liktoras Japonki miały tylko jeden punkt przewagi. Popełniliśmy jednak dwa niewymuszone błędy i wynik się zmienił na 17:20. W końcówce Podolec nie skończyła dwóch piłek i przegraliśmy pierwszą partię 20:25.</p>
<p><b>Druga odsłona</b><br />
Druga odsłona dobrze rozpoczęła sie dla Polek. Po asie serwisowym Agnieszki Bednarek prowadziliśmy 3:1. Japonki jednak szybko doprowadziły do wyrównania. Na pierwszej przerwie technicznej wygrywaliśmy jednak 8:6. Po czasie straciliśmy, aż pięć punktów w jednym ustawieniu. Popełnialiśmy zbyt dużo błędów indywidualnych, co doprowadziło do wyniku 13:16. </p>
<p>Po drugiej przerwie technicznej przewaga naszych rywalek nieznacznie zmalała i przegrywaliśmy już tylko jednym punktem. Chwilę później dzięki dobrej kiwce Katarzyny Skorupy było już 17:17. Po skutecznym ataku Małgorzaty Glinki wyszliśmy na prowadzenie.</p>
<p>Japonki też myliły się w ataku. Prowadziliśmy 21:19. Dzięki atakom Glinki było 24:22 dla naszego zespołu. Japonki lepiej wytrzymały tę sytuację nerwowo i dzięki fenomenalnej grze w obronie wygrały tę partię 27:25.</p>
<p><b>Trzeci set</b><br />
Od początku trzeciego seta obserwowaliśmy bardzo wyrównaną grę. Po asie serwisowym Marii Liktoras prowadziliśmy 6:4, ale Japonki szybko doprowadziły do wyrównania. To my jednak mieliśmy<br />
jednopunktową przewagę na pierwszej przerwie technicznej. Po czasie Japonki dwukrotnie pomyliły się w ataku i wygrywaliśmy 12:8.</p>
<p>Nawet dzięki wspaniałym obronom nasze rywalki nie potrafiły przeciwstawić się Polkom i na drugiej przerwie technicznej przegrywały 11:16. Po czasie Japonki odrobiły dwa punkty dzięki skutecznej grze na kontrze. Znów jednak pomyliły się w ataku i było 19:14. Nasze zawodniczki dzięki konsekwentnej grze nie dały wydrzeć sobie zwycięstwa, ostatecznie wygrywając 25:19.</p>
<p><b>Czwarta odsłona</b><br />
Czwarta odsłona rozpoczęła sie od prowadzenia Japonek 2:0. Polki jednak szybko wyrównały. Od tego momentu obserwowaliśmy grę punkt za punkt. Po pierwszej przerwie technicznej nasze rywalki odskoczyły na dwa punkty, dzięki asowi serwisowemu Sugiyamy prowadziły już 11:8.</p>
<p>Gdy zablokowana została Anna Podolec było 9:14 i na boisko weszła Katarzyna Skowrońska i Milena Sadurek. Podstawowa atakująca naszej reprezentacji nie była dzisiaj w najlepszej formie i na drugiej przerwie technicznej przegrywaliśmy 11:16. Skutecznie w naszym zespole grały jedynie środkowe.</p>
<p>Na plac gry powróciły Podolec i Skorupa, ale na niewiele się to zdało. Po autowym ataku Gosi Glinki było już 20:14 dla naszych rywalek. Ostatecznie zdobyliśmy już tylko trzy punkty i przegraliśmy tę partię do 17 i całe spotkanie 1:3.</p>
<p>Japonki zasłużenie pokonały nasze zawodniczki. Były lepsze praktycznie w każdym elemencie. Ta porażka oczywiście nie przekreśla szans Polek na awans do Igrzysk, ale możemy przegrać już tylko co najwyżej jedno, może dwa spotkania. Następny mecz już jutro, a przeciwnikiem będzie Kazachstan, który przegrał dziś z Serbią 1:3.</p>
<p><b>Japonia &#8211; Polska 3:1</b><br />
(25:20, 27:25, 19:25, 25:17)</p>
<p><b>Składy:</b></p>
<p><b>Japonia:</b><br />
 Takeshita, Sugiyama, Saori, Kimura. Erica, Kurihara, Yukosamo (liber) oraz Omura, Sakurai i Kano</p>
<p><b>Polska:</b><br />
 Sadurek, Bednarek, Liktoras, Glinka, Barańska, Skowrońska, Zenik (libero) oraz Podolec, Skorupa i Rosner </p>
<p>Autor artykułu: Mikołaj Dymek</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.archtresci.com/2008-05-17-porazka-polskich-siatkarek.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Eliminacje MŚ 2010: Szczęśliwe losowanie dla Polski!</title>
		<link>http://www.archtresci.com/2007-11-26-eliminacje-ms-2010-szczesliwe-losowanie-dla-polski.html</link>
		<comments>http://www.archtresci.com/2007-11-26-eliminacje-ms-2010-szczesliwe-losowanie-dla-polski.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Nov 2007 00:01:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Polskiej Prasy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1001</guid>
		<description><![CDATA[Czechy, Irlandia Północna, Słowacja, Słowenia i San Marino to rywale Polski w eliminacjach do mistrzostw świata w 2010 roku, które rozegrane zostaną na stadionach Republiki Południowej Afryki. W Durbanie odbyło się dziś losowanie grup eliminacyjnych do mundialu w RPA. Nas najbardziej interesował przydział w strefie europejskiej. Polska rozstawiona była w drugim koszyku, a to oznaczało, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czechy, Irlandia Północna, Słowacja, Słowenia i San Marino to rywale Polski w eliminacjach do mistrzostw świata w 2010 roku, które rozegrane zostaną na stadionach Republiki Południowej Afryki.</p>
<p>W Durbanie odbyło się dziś losowanie grup eliminacyjnych do mundialu w RPA. Nas najbardziej interesował przydział w strefie europejskiej. Polska rozstawiona była w drugim koszyku, a to oznaczało, że w meczach kwalifikacyjnych na pewno nie zmierzy się między innymi z Anglią.</p>
<p>Wśród potencjalnych rywali biało-czerwonych były natomiast reprezentacje Włoch, Hiszpanii, Niemiec, Czech, Francji, Portugalii, Holandii, Chorwacji i Grecji. To właśnie wylosowanie tej ostatniej było marzeniem wielu ekspertów i kibiców. Ostatecznie trafiliśmy na Czechów, którzy na ubiegłorocznych mistrzostwach świata w Niemczech nie wyszli nawet z grupy. &#8211; To bardzo dobre losowanie &#8211; ocenił po ogłoszeniu jego wyników Jacek Gmoch, były selekcjoner drużyny narodowej. &#8211; Kibice dość tanio będą mogli jeździć na mecze kadry &#8211; cieszył się zaś Michał Listkiewicz, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej.</p>
<p>W eliminacjach zagramy również z innym południowym sąsiadem, Słowacją. Skład grupy 3 uzupełniają San Marino, Słowenia oraz Irlandia Północna, z którą walczyliśmy także o awans do ostatniego mundialu.</p>
<p>Ciekawych rezultatów losowania nie zabrakło w innych grupach. Już teraz mnóstwo emocji budzi rywalizacja Anglii z Chorwacją. To właśnie po środowej przegranej z Chorwatami na Wembley, Anglicy po raz pierwszy od 1984 roku nie awansowali do mistrzostw Europy. Niebawem staną więc przed szansą wielkiego rewanżu.</p>
<p>Bardzo mocny wydaje się skład grupy 1, w której o prawo wyjazdu na turniej do RPA bić się będą Portugalia, Szwecja, Dania i Węgry.<br />
W Durbanie los skojarzył ponadto m.in. Niemcy z Rosją, Hiszpanię<br />
z Turcją, a Włochy z Bułgarią. W jedynej pięciozespołowej zagrają<br />
Holandia, Szkocja, Norwegia, Macedonia i Islandia.</p>
<p>Losowania strefy europejskiej dokonali dwaj byli wybitni piłkarze: Francuz Christian Karambeu<br />
i reprezentant Ghany, Abedin Pele. To właśnie ten drugi wyciągał kulę z nazwami drużyn z naszego koszyka. Europa będzie najliczniej reprezentowanym (przez 13 państw) kontynentem na mistrzostwach świata.</p>
<p><b>Eliminacje do mistrzostw świata 2010 w strefie europejskiej:</b></p>
<p>Grupa 1:<br />
Portugalia, Szwecja, Dania, Węgry, Albania, Malta</p>
<p>Grupa 2:<br />
Grecja, Izrael, Szwajcaria, Mołdawia, Łotwa, Luksemburg</p>
<p>Grupa 3:<br />
Czechy, POLSKA, Irlandia Północna, Słowacja, Słowenia, San Marino</p>
<p>Grupa 4:<br />
Niemcy, Rosja, Finlandia, Walia, Azerbejdżan, Lichtenstein</p>
<p>Grupa 5:<br />
Hiszpania, Turcja, Belgia, Bośnia i Hercegowina, Armenia, Estonia</p>
<p>Grupa 6:<br />
Chorwacja, Anglia, Ukraina, Białoruś, Kazachstan, Andora</p>
<p>Grupa 7:<br />
Francja, Rumunia, Serbia, Litwa, Austria, Wyspy Owcze</p>
<p>Grupa 8:<br />
Włochy, Bułgaria, Irlandia, Cypr, Gruzja, Czarnogóra</p>
<p>Grupa 9:<br />
Holandia, Szkocja, Norwegia, Macedonia, Islandia</p>
<p>Autor artykułu: Krzysztof Baraniak</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.archtresci.com/2007-11-26-eliminacje-ms-2010-szczesliwe-losowanie-dla-polski.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Remis na zakończenie eliminacji, Polska &#8211; Serbia 2:2</title>
		<link>http://www.archtresci.com/2007-11-22-remis-na-zakonczenie-eliminacji-polskaserbia-22.html</link>
		<comments>http://www.archtresci.com/2007-11-22-remis-na-zakonczenie-eliminacji-polskaserbia-22.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Nov 2007 00:01:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Polskiej Prasy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1000</guid>
		<description><![CDATA[W meczu kończącym zmagania w eliminacjach do mistrzostw Europy, pewni awansu Polacy zremisowali w Belgradzie z Serbią 2:2. Biało-czerwoni prowadzili po bramkach Rafała Murawskiego i Radosława Matusiaka, jednak w czasie zaledwie dwóch minut gospodarze zdołali doprowadzić do wyrównania. Do Belgradu kadra przyleciała bez Euzebiusza Smolarka, Jacka Krzynówka, Macieja Żurawskiego, Artura Boruca oraz pauzującego za żółte [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W meczu kończącym zmagania w eliminacjach do mistrzostw Europy, pewni awansu Polacy zremisowali w Belgradzie z Serbią 2:2. Biało-czerwoni prowadzili po bramkach Rafała Murawskiego i Radosława Matusiaka, jednak w czasie zaledwie dwóch minut gospodarze zdołali doprowadzić do wyrównania.</p>
<p>Do Belgradu kadra przyleciała bez Euzebiusza Smolarka, Jacka Krzynówka, Macieja Żurawskiego, Artura Boruca oraz pauzującego za żółte kartki Jakuba Błaszczykowskiego. Beenhakker postanowił dać szansę tym, których w oficjalnych meczach oglądał rzadziej. W ostatniej chwili szkoleniowcy zmienili dodatkowo wcześniejsze założenia personalne ze względu na słaby stan murawy. I tak między słupkami polskiej bramki stanął Łukasz Fabiański (uchodzący za numer dwa w hierarchii reprezentacyjnych bramkarzy Tomasz Kuszczak zasiadł jedynie na ławce rezerwowych), Michała Żewłakowa na środku obrony zastąpił lepiej przygotowany do walki o górne piłki Mariusz Jop, rolę defensywnego pomocnika pełnił niespodziewanie Jakub Wawrzyniak, zaś najbliżej pola karnego rywali ustawieni zostali Rafał Murawski i Grzegorz Rasiak (wcześniej do gry od pierwszych minut szykowani byli Łukasz Garguła i Radosław Matusiak).</p>
<p>Przy pustych trybunach gospodarze wciąż walczyli o awans do Euro 2008. Piłka nożna nie wzbudza zainteresowania wśród serbskich kibiców, a na Marakanie słychać było jedynie kilkusetosobową grupę fanów z Polski. Mimo zapewnionego dzięki wygranej z Belgią wyjazdu na finały do Austrii i Szwajcarii, biało-czerwoni nie zamierzali traktować spotkania z Serbią w kategoriach sparingu &#8211; zwycięstwo w Belgradzie miało nam zapewnić utrzymanie pierwszego miejsca w grupie A i godne zakończenie jakże szczęśliwych eliminacji.</p>
<p>Pierwsze groźne akcje po dwóch dośrodkowaniach z rzutów rożnych stworzyli podopieczni Javiera Clemente. Najpierw jeden z rywali uderzał jednak minimalnie nad poprzeczką, a kilka chwil później piłkę podawaną na piąty metr do Branislava Ivanovicia odważnie wygarnął Łukasz Fabiański. W odpowiedzi mocnym strzałem z dystansu Vladę Avramova zaskoczyć próbował Marcin Wasilewski, ale serbski bramkarz popisał się dobrą interwencją. W 28. minucie nie miał już jednak nic do powiedzenia. </p>
<p>Fantastyczne podanie z głębi pola od Mariusza Lewandowskiego wykorzystał Rafał Murawski, w sytuacji sam na sam z Avramovem umieszczając piłkę w siatce gospodarzy. Mimo dość łatwego objęcia prowadzenia, od początku meczu Polacy grali słabo, momentami wręcz flegmatycznie. Człapiącego po boisku Kamila Kosowskiego już w 20. minucie zmienił Tomasz Zahorski. Kwadrans później napastnik Górnika Zabrze miał szansę podwyższyć na 2:0, lecz jego uderzenie głową było niecelne.</p>
<p>Po przerwie niewidocznego Grzegorza Rasiaka zastąpił Radosław Matusiak, zdobywca bramki w zremisowanym 1:1 pojedynku z Serbią w Warszawie. Piłkarz Heerenven potrzebował zaledwie kilkudziesięciu sekund, by wpisać się na listę strzelców również w Belgradzie, wykańczając szybki kontratak polskiego zespołu. W 53. minucie bliscy kontaktowego trafienia byli gospodarze, ale po uderzeniu Żigicia wolno toczącą się po murawie piłkę tuż sprzed linii bramkowej wybić zdołał Grzegorz Bronowicki.</p>
<p>Co się odwlecze, to nie uciecze. Żigić dopiął swego w 69. minucie, z metra trafiając do siatki po dośrodkowaniu Tosicia. Nie minęło 120 sekund, a Serbowie niespodziewanie doprowadzili do wyrównania. Jeden z piłkarzy Clemente zagrał piłkę w pole karne biało-czerwonych, a inny rezerwowy, Danko Lazović precyzyjnym &#8220;szczupakiem&#8221; pokonał bezradnego Fabiańskiego. Uskrzydleni błyskawicznie strzelonymi golami gospodarze coraz częściej gościli na naszej połowie. Nie błyszczący nawet wcześniej Polacy przygaśli już całkowicie, z każdą chwilą coraz bardziej czekając na końcowy gwizdek sędziego.</p>
<p>Autor artykułu: Krzysztof Baraniak</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.archtresci.com/2007-11-22-remis-na-zakonczenie-eliminacji-polskaserbia-22.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Euroliga: Lotos PKO BP kontra US Valenciennes Olympic</title>
		<link>http://www.archtresci.com/2007-11-22-euroliga-lotos-pko-bp-kontra-us-valenciennes-olympic.html</link>
		<comments>http://www.archtresci.com/2007-11-22-euroliga-lotos-pko-bp-kontra-us-valenciennes-olympic.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Nov 2007 00:01:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Polskiej Prasy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=999</guid>
		<description><![CDATA[W najbliższy czwartek wicemistrzynie Polski zmierzą się w trzeciej kolejce Euroligi z francuskim US Valenciennes Olympic. Gospodyniom wyraźnie zwyżkuje forma, a rywalki doznały w tych rozgrywkach już drugiej porażki. Koszykarki Lotosu PKO BP w poprzedniej kolejce Euroligi dokonały rzeczy, wydawałoby się niemożliwej. Po zaciętym boju, gdynianki pokonały 67:66 mistrzynie tych rozgrywek z poprzedniego sezonu Spartak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W najbliższy czwartek wicemistrzynie Polski zmierzą się w trzeciej kolejce Euroligi z francuskim US Valenciennes Olympic. Gospodyniom wyraźnie zwyżkuje forma, a rywalki doznały w tych rozgrywkach już drugiej porażki.</p>
<p>Koszykarki Lotosu PKO BP w poprzedniej kolejce Euroligi dokonały rzeczy, wydawałoby się niemożliwej. Po zaciętym boju, gdynianki pokonały 67:66 mistrzynie tych rozgrywek z poprzedniego sezonu Spartak Moskwa Region. Naszpikowany gwiazdami rosyjski zespół przez większość spotkania nie był w stanie powstrzymać ambitnie grające koszykarki z Gdyni. Bohaterkami tego meczu były zdobywczyni 19 punktów Niemka Anne Breitreiner i Amerykanka Chamique Holdsclaw, która zdołała rzucić 22 punkty. Dobre wrażenie sprawiała również Dominique Canty (10) i skuteczna na tablicy Slobodanka Maksimovic. </p>
<p>Trener Roman Skrzecz podkreślał coraz lepszą postawę drużyny w grze strefą oraz dobrą skuteczność gry w kontrze. To, że po sukcesie nad Spartakiem, Lotos jest na fali, udowodniło ligowe starcie z ROW-em Rybnik. Grające w rezerwowym składzie gdynianki ograły beniaminka 100:69. W PLKK Lotos nie zaznał jeszcze porażki, zaś w Eurolidze na koncie gdynianek jest tylko przegrana z Gambrinusem Brno (72:85). </p>
<p>Zresztą dość nieszczęśliwa, bo do trzeciej kwarty Lotos prowadził 59:57, by oddać zwycięstwo po słabej ostatniej odsłonie przegranej 28:13. Mimo kapitalnej postawy Holdsclaw (32 punkty) Lotos musiał uznać wyższość Czeszek. Gdynianki spisują się jednak w tym sezonie bez zarzutu i sprawiają dużo lepsze wrażenie od swoich rywalek z Francji. W Gdyni pojawiły się jednak w ostatnich dniach poważne problemy kadrowe. Z powodu anginy pod dużym znakiem zapytania stoi występ Holdsclaw, reszta zespołu również narzeka na drobne infekcje.</p>
<p><b>Dwie porażki Valenciennes</b></p>
<p>Jeśli koszykarkom Lotosu nie będą doskwierały problemy zdrowotne, to o czwartkowe zwycięstwo z francuskim US Valenciennes Olympic nie powinno być trudno. Mimo iż w lidze francuskiej koszykarki USVO są wciąż niepokonane, to na europejskich parkietach mistrzynie Francji przegrały dość wyraźnie oba dotychczasowe spotkania w Eurolidze. Na wyjeździe Valenciennes uległo Dexia Namurlogo USVO / Fot. logo USVO 75:57, a w minionym tygodniu Francuzkom nie udało się pokonać we własnej hali Gambrinus Brno (55:74). </p>
<p>Bolączką podopiecznych Herve Coudray&#8217;a jest gra w końcówkach spotkań, co spowodowane jest brakami kondycyjnymi zawodniczek z Francji. Mecz z Dexia Namur koszykarki znad Sekwany przegrały głównie przez słabą dyspozycję w ostatniej kwarcie, ulegając w niej 15:25. Podobnie było w spotkaniu z Czeszkami, gdzie Valenciennes prowadziło przez trzy kwarty bardzo wyrównaną grę, by ostatnią odsłonę fatalnie przegrać 10:31. </p>
<p>W obu tych spotkaniach jedynie Amerykanka grająca na pozycji centra Nicole Ohlde stanęła na wysokości zadania. Jej głównym atutem jest świetna gra na tablicy i całkiem dobra skuteczność w rzutach za dwa. Po dwóch dotychczasowych kolejkach, Ohlde zapisano w statystykach średnią 12 zbiórek i 13 punktów na mecz. Dobrze punktuje również urodzona w Senegalu, ale posiadająca francuski paszport Emilie Gomis oraz Węgierka Reca Cserny. </p>
<p>Nie można zapomnieć również o niskiej Francuzce Krissy Bade, która średnio 30 minut spędza na parkiecie i zdobywa 10 punktów na mecz. Dużo mniej skuteczna jest Francesca Zara, a mimo to Włoszka spędza na parkiecie średnio 34 minuty. Problemem Francuzek jest krótka ławka rezerwowych i niska skuteczność. Dość powiedzieć, że w starciu z Brnem, koszykarki Valenciennes fatalnie rzucały za trzy, trafiając zaledwie dwie z szesnastu prób. </p>
<p>Wiele wskazuje więc na to, że jutro Lotos PKO BP po raz drugi zwycięży w Eurolidze i awansuje w tabeli grupy C na trzecią pozycję. Choć trenerzy z Gdyni przestrzegają przed lekceważeniem drużyny przyjezdnych.</p>
<p>Autor artykułu: Daniel Kur</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.archtresci.com/2007-11-22-euroliga-lotos-pko-bp-kontra-us-valenciennes-olympic.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Genialna lewa noga Krzynówka daje nam 2:2 z Portugalią!</title>
		<link>http://www.archtresci.com/2007-09-09-genialna-lewa-noga-krzynowka-daje-nam-22-z-portugalia.html</link>
		<comments>http://www.archtresci.com/2007-09-09-genialna-lewa-noga-krzynowka-daje-nam-22-z-portugalia.html#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 09 Sep 2007 00:09:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Polskiej Prasy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=998</guid>
		<description><![CDATA[Nagłe zwroty akcji kształtowały obraz najważniejszego meczu reprezentacji w tym roku. W spotkaniu z Portugalią Polacy prowadzili już 1:0, jednak rywale zdołali odrobić straty i wyjść na prowadzenie. Gdy wydawało się, że z Lizbony biało-czerwoni wrócą bez punktu, fantastycznym strzałem z dystansu popisał się Jacek Krzynówek, dając drużynie Leo Beenhakkera cenny remis. Przez kilka dni [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nagłe zwroty akcji kształtowały obraz najważniejszego meczu reprezentacji w tym roku. W spotkaniu z Portugalią Polacy prowadzili już 1:0, jednak rywale zdołali odrobić straty i wyjść na prowadzenie. Gdy wydawało się, że z Lizbony biało-czerwoni wrócą bez punktu, fantastycznym strzałem z dystansu popisał się Jacek Krzynówek, dając drużynie Leo Beenhakkera cenny remis.</p>
<p>Przez kilka dni podstawowy skład Polaków na mecz z drużyną Felipe Scolariego był wielką niewiadomą. Ostatecznie na środku obrony najbardziej doświadczonego stopera kadry, Jacka Bąka zastąpił Mariusz Jop. Na ławce rezerwowych od pierwszych minut zasiedli zaś Radosław Matusiak i Grzegorz Rasiak. Wszystko za sprawą wstawienia do wyjściowej jedenastki bohatera ubiegłorocznej potyczki z Portugalczykami w Chorzowie, Euzebiusza Smolarka, który zajął pozycję na lewej stronie pomocy. W tej sytuacji Jacek Krzynówek pełnić ma rolę ofensywnego pomocnika, a jedynym wysuniętym napastnikiem w drużynie Leo Beenhakkera jest Maciej Żurawski.</p>
<p>Już od początku spotkania gospodarze usiłowali potwierdzić, że to oni są na Estadio da Luz faworytem.<br />
Szybka gra pressingiem nie przyniosła jednak graczom z Półwyspu Iberyjskiego większych korzyści, a ich ataki dobrze rozbijali polscy obrońcy. Biało-czerwoni upatrywali swoich szans w kontratakach. Po jednym z nich Grzegorz Bronowicki podał piłkę z lewej strony w polę karne, lecz Jakuba Błaszczykowskiego w ostatniej chwili uprzedzić zdołał Fernando Meira. Mimo że początek pojedynku obfitował w sporo emocji i ambitnej walki obu drużyn, na okazje bramkowe kibice czekać musieli do 26. minuty, kiedy Artur Boruc świetnie obronił strzał z bliskiej odległości Nuno Gomesa. Kilkadziesiąt sekund później Polacy mieli jeszcze więcej szczęścia. Rzut wolny z niebezpiecznej odległości wykonywał Cristiano Ronaldo, ale po mocnym uderzeniu gwiazdy Manchesteru United piłka trafiła w poprzeczkę.</p>
<p>Z każdą chwilą niepokojąco rosła jednak przewaga podopiecznych trenera Scolariego. Gdy wydawało się, że rywale w pełni kontrolują przebieg gry, doskonałą szansę na objęcie prowadzenia stworzyli sobie biało-czerwoni. Michał Żewłakow popisał się prostopadłym zagraniem do Smolarka, a ten w sytuacji sam na sam z Ricardo strzelił nad bramką. W 43. minucie 6 tys. polskich fanów na Estadio da Luz i miliony przed telewizorami mieli jednak olbrzymie powody do radości. Najpierw z dystansu uderzał Błaszczykowski, a po interwencji portugalskiego bramkarza piłkę w siatce umieścił Mariusz Lewandowski.</p>
<p>Na drugą połowę gospodarze wyszli niezwykle zmotywowani. Już kilka chwil po wznowieniu gry dwukrotnie gościli w polu karnym Polaków, choć nie potrafili poważnie zagrozić Borucowi. Niestety, za trzecim razem atak przyniósł już zamierzone efekty i piłkarze Scolariego doprowadzili do wyrównania. Po fatalnym błędzie Żewłakowa, do piłki dopadł Nuno Gomes. Napastnikowi Benfici Lizbona przeszkodzić zdołał jeszcze Boruc, lecz niepewność polskich obrońców wykorzystał Maniche, bez problemu trafiając do pustej bramki.</p>
<p>Chwilę później na pierwszą zmianę zdecydował się Leo Beenhakker &#8211; na boisku w miejsce kompletnie niewidocznego Żurawskiego pojawił się Radosław Matusiak. W 67. minucie doskonałym dryblingiem dwóch rywali na prawym skrzydle oszukał Krzynówek, ale jego mocny strzał z trudem odbił Ricardo. Niestety, wydarzenia na placu gry zaczęły od tego momentu przybierać ciemnych dla Polaków barw, a 73. minuta przyniosła drugiego gola dla Portugalczyków. Po zbyt słabym wybiciu piłki przez obrońców Boruca pięknym uderzeniem pokonał stojący tyłem do bramki Ronaldo.</p>
<p>Gdy wydawało się, że Polacy nie wywiozą z Lizbony choćby punktu, podanie na prawej stronie boiska otrzymał Krzynówek. Pomocnik Vfb Wolfsburg zbiegł do środka, a następnie cudownym uderzeniem trafił w słupek. Piłka odbiła się jeszcze od pleców interweniującego Ricardo i ugrzęzła w siatce gospodarzy. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie i biało-czerwoni cieszyć się mogli z cennego remisu.</p>
<p><b>Składy:<br />
Portugalia: Ricardo &#8211; Marco Caneira, Fernando Meira, Bruno Alves, Bosingwa &#8211; Maniche, Petit, Deco &#8211; Cristiano Ronaldo, Nuno Gomes, Simao Sabrosa.<br />
Polska: Artur Boruc &#8211; Marcin Wasilewski, Mariusz Jop, Michał Żewłakow, Grzegorz Bronowicki &#8211; Jakub Błaszczykowski, Mariusz Lewandowski, Dariusz Dudka, Euzebiusz Smolarek &#8211; Jacek Krzynówek &#8211; Maciej Żurawski.</b></p>
<p>Autor artykułu: Krzysztof Baraniak</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.archtresci.com/2007-09-09-genialna-lewa-noga-krzynowka-daje-nam-22-z-portugalia.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>ZABYTKI &#8211; Historia w ruinie</title>
		<link>http://www.archtresci.com/2007-09-06-zabytkihistoria-w-ruinie.html</link>
		<comments>http://www.archtresci.com/2007-09-06-zabytkihistoria-w-ruinie.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 06 Sep 2007 08:56:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Polskiej Prasy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=997</guid>
		<description><![CDATA[Jedną z ostatnich zabytkowych nieruchomości, jaką od miasta drogą przetargu kupili Adam i Zofia Kowalscy z Konina, jest budynek przy ul. Wojska Polskiego. Przed laty służył jako rogatki, gdzie pobierano opłaty za wjazd na most Toruński. To jedyni właściciele zabytkowych nieruchomości na starówce, którzy przyznali, że na razie nie będą tam nic zmieniać, bo nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jedną z ostatnich zabytkowych nieruchomości, jaką od miasta drogą przetargu kupili Adam i Zofia Kowalscy z Konina, jest budynek przy ul. Wojska Polskiego. Przed laty służył jako rogatki, gdzie pobierano opłaty za wjazd na most Toruński. To jedyni właściciele zabytkowych nieruchomości na starówce, którzy przyznali, że na razie nie będą tam nic zmieniać, bo nie mają na to pieniędzy.</p>
<p>&#8211; To inwestycja na lata. Marzy nam się, by odrestaurować ten budynek i przywrócić mu dawną świetność. Może powstanie tam kafejka z galerią. Na razie nie snujemy żadnych konkretnych planów, bo zwyczajnie nie mamy na to pieniędzy. Ruszymy za dwa, trzy lata &#8211; mówi Zofia Kowalska.<br />
Bajeczne wizje na temat restauracji zabytkowych kamienic snuli właściciele jednej z najpiękniejszych, zabytkowych budowli na starówce &#8211; willi Edwarda Reymonda przy ul. Wojska Polskiego. Tymczasem od kilku lat nic się nie dzieje, a willa popada w ruinę.<br />
Podobnie jest z jedną z kamienic przy placu Wolności. Jej właściciel przyznał się nam, że od lat czeka, aż budynek, który kupił kilkanaście lat temu, będzie już w takim stanie, że dostanie pozwolenie na rozbiórkę. Dlatego przeciekający dach jest w tym wypadku właścicielowi na rękę, bo dla niego liczy się tylko działka, na której stoi piękna kamienica z dębowymi, krętymi schodami.<br />
I nawet nadzór konserwatora zabytków nic w tej sprawie nie zmieni.<br />
&#8211; Teoretycznie mamy prawo wymagać w ciągu dwóch lat od kupienia zabytkowego budynku rozpoczęcia remontu. Ale tylko w przypadku, kiedy dany obiekt jest indywidualnie wpisany do rejestru zabytków. Takich kamienic jest niewiele. Reszta to obiekty zabytkowe, na które praktycznie mamy niewiele wpływu &#8211; tłumaczy Janusz Tomala, kierownik delegatury Wojewódzkiego Oddziału Służby Ochrony Zabytków. &#8226;</p>
<p><font color=#008DB8 face="arial black">Głos Wielkopolski</font> <font face="arial"><b>dostępny także w wersji elektronicznej &#8211; </b><a href="http://www.prasa24.pl"><u><font color=blue><b>ZAMÓW TERAZ SMS-em!</b></font></u></a></font></p>
<p>Autor artykułu: Agata Szczepaniak-Kamińska</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.archtresci.com/2007-09-06-zabytkihistoria-w-ruinie.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>GOSPODARKA KOMUNALNA &#8211; Ulga dla środowiska</title>
		<link>http://www.archtresci.com/2007-09-06-gospodarka-komunalnaulga-dla-srodowiska.html</link>
		<comments>http://www.archtresci.com/2007-09-06-gospodarka-komunalnaulga-dla-srodowiska.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 06 Sep 2007 08:54:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Polskiej Prasy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=996</guid>
		<description><![CDATA[Od nowego roku kaliszanie i mieszkańcy ośmiu gmin powiatu kaliskiego będą musieli segregować śmieci. Niestety, równocześnie podrożeje wywóz odpadów. Konieczność segregacji wymuszają przepisy. Odpadki trzeba będzie dzielić na tak zwane suche i mokre. Suche, to przede wszystkim surowce wtórne &#8211; szkło, plastik, metale, a także makulatura. Mokre to głównie resztki z domowej kuchni, czy popiół [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od nowego roku kaliszanie i mieszkańcy ośmiu gmin powiatu kaliskiego będą musieli segregować śmieci. Niestety, równocześnie podrożeje wywóz odpadów. Konieczność segregacji wymuszają przepisy.</p>
<p>Odpadki trzeba będzie dzielić na tak zwane suche i mokre. Suche, to przede wszystkim surowce wtórne &#8211; szkło, plastik, metale, a także makulatura. Mokre to głównie resztki z domowej kuchni, czy popiół z palenisk. Każde z gospodarstw domowych będzie musiało podpisać nową umowę na odbiór odpadów. Właściciele mieszkań otrzymają ponadto worki do segregacji śmieci.<br />
Zakład Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych Orli Staw w podkaliskiej gminie Ceków-Kolonia rozpoczął właśnie kampanię informacyjną na temat selektywnej zbiórki odpadów.<br />
Wiele będzie też zależało od firm, które zajmą się wywożeniem śmieci. Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych czeka na dane o dokładnej liczbie mieszkańców.<br />
&#8211; To pozwoli nam na przygotowanie odpowiedniej liczby pojemników oraz worków. To między innymi nasi kierowcy będą dostarczali kaliszanom worki do selekcji odpadów &#8211; wyjaśnia Lech Matuszewski, prezes PUK.<br />
Jednocześnie od stycznia wyższe będą opłaty za składowanie śmieci. Obecnie za tonę zmieszanych odpadów komunalnych płaci się nieco ponad 15 złotych. Od stycznia kwota ta w całym kraju wzrośnie aż pięciokrotnie &#8211; do 75 złotych.<br />
Część kosztów będą musieli ponieść mieszkańcy. W najbliższych dniach ma się rozstrzygnąć, ile zapłacimy za wywóz śmieci.<br />
Pojawia się jednak pytanie, czy poprzez konieczność segregacji odpadów Orli Staw nie zamierza przerzucić części swoich obowiązków na mieszkańców.<br />
&#8211; Selektywna zbiórka odpadów na zachodzie Europy jest czymś normalnym &#8211; przekonuje Daniel Tylak, prezes zarządu Związku Komunalnego Gmin Czyste Miasto, Czysta Gmina. &#8211; Nikt już nie skupi gazety wymieszanej z innymi odpadami. Podobnie jest z puszkami czy butelkami plastikowymi. Nie da się każdej wyjąć i umyć. Naszym celem jest poddanie odpadów nowoczesnym procesom technologicznym: segregacji, odzyskowi, przetwarzaniu i unieszkodliwianiu. Odzyskane surowce wtórne zostaną sprzedane i ponownie wykorzystane.<br />
Z kolei odpady biologiczne będą służyły jako kompost. Dzięki temu na wysypiska trafi znacznie mniej śmieci niż dotychczas. &#8226;</p>
<p><font color=#008DB8 face="arial black">Głos Wielkopolski</font> <font face="arial"><b>dostępny także w wersji elektronicznej &#8211; </b><a href="http://www.prasa24.pl"><u><font color=blue><b>ZAMÓW TERAZ SMS-em!</b></font></u></a></font></p>
<p>Autor artykułu: Andrzej Kurzyński</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.archtresci.com/2007-09-06-gospodarka-komunalnaulga-dla-srodowiska.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sesja zdjęciowa Cracovii</title>
		<link>http://www.archtresci.com/2007-07-12-sesja-zdjeciowa-cracovii.html</link>
		<comments>http://www.archtresci.com/2007-07-12-sesja-zdjeciowa-cracovii.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 12 Jul 2007 09:36:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Polskiej Prasy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=995</guid>
		<description><![CDATA[Na stadionie Cracovii przy ul. Kałuży 1 odbyła sie sesja zdjęciowa zespołu Cracovii. Pogoda, niestety, nie dopisała, ale piłkarzy to nie zraziło i chętnie pozowali do zdjęć. CZYTAJ WIĘCEJ Autor artykułu: Michał Szewczyk]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na stadionie Cracovii przy ul. Kałuży 1 odbyła sie sesja zdjęciowa zespołu Cracovii. Pogoda, niestety, nie dopisała, ale piłkarzy to nie zraziło i chętnie pozowali do zdjęć.</p>
<p><a href="http://www.wiadomosci24.pl/artykul/33289.html"><b>CZYTAJ WIĘCEJ</b></a></p>
<p>Autor artykułu: Michał Szewczyk</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.archtresci.com/2007-07-12-sesja-zdjeciowa-cracovii.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

